MAM NA IMIĘ CHAOS

Nasiąkam, 2021, olej na płótnie, 80x90cm

Według mitologi greckiej chaos to wielka otchłań, pełna siły twórczej i pierwiastków boskich, jakby jedna masa nie uporządkowana, ciężka i ciemna, mieszanina ziemi, wody, ognia i powietrza. W Taoizmie natomiast chaos jest rozumiany jako coś, co nie jest jeszcze w pełni ukształtowane, ale jednocześnie jest to coś z czego wszechświat ostatecznie powstaje. Chaos uzupełnia się tu z porządkiem, jak kobieta z mężczyzną, gdzie pierwiastek żeński jest utożsamiany z chaosem.

Dzisiaj chaos jest rozumiany raczej negatywnie. Kojarzy się z niepokojem, bałaganem, brudem, wojną. Nie pasuje to do obrazu kobiety w mojej świadomości. W moich oczach kobiety od wieków porządkują chaos, szczególnie ten dnia powszedniego. Dbały o rzeczy fundamentalne. Nie mnie jednakże oceniać, gdyż i ja jestem chaosem. Wolę zatem tę interpretację, w której jestem kosmosem. Formuję materię jeszcze nieokreśloną, przemierzam świat w swojej ‘bezkształtności’, utwardzam się dzień po dniu, wydobywa się ze mnie życie.

Projekt w trakcie prac…