MAM NA IMIĘ CHAOS

Nasiąkam, 2021, olej na płótnie, 80x90cm

Według mitologi greckiej chaos to wielka otchłań, pełna siły twórczej i pierwiastków boskich, jakby jedna masa nie uporządkowana, ciężka i ciemna, mieszanina ziemi, wody, ognia i powietrza. W Taoizmie natomiast chaos jest rozumiany jako coś, co nie jest jeszcze w pełni ukształtowane, ale jednocześnie jest to coś z czego wszechświat ostatecznie powstaje. Chaos uzupełnia się tu z porządkiem, jak kobieta z mężczyzną, gdzie pierwiastek żeński jest utożsamiany z chaosem.

Dzisiaj chaos jest rozumiany raczej negatywnie. Kojarzy się z niepokojem, bałaganem, brudem, wojną. Nie pasuje to do obrazu kobiety w mojej świadomości. W moich oczach kobiety od wieków porządkują chaos, szczególnie ten dnia powszedniego. Dbały o rzeczy fundamentalne. Nie mnie jednakże oceniać, gdyż i ja jestem chaosem. Wolę zatem tę interpretację, w której jestem kosmosem. Formuję materię jeszcze nieokreśloną, przemierzam świat w swojej ‘bezkształtności’, utwardzam się dzień po dniu, wydobywa się ze mnie życie.

Kłoda piastunka, 2021, 80x70cm + 80x35cm, olej na płótnie + haft na płótnie

Kłoda piastunka – martwe drzewo, w miarę jak następuje proces rozkładu, zapewnia środki odżywcze dla swoich siewek. Jest również źródłem materii odżywczej dla innych organizmów. Ostatnie odkrycia dowodzą, że niektóre struktury i organizmy leśne, mogą być wrogie siewkom niespokrewnionym ze sobą i wpływać negatywnie np. na wzrost nasion. Kłody piastunki mogą zapewniać, do pewnego stopnia, ochronię przed patogenami, a w ten sposób zwiększają prawdopodobieństwo przetrwania swojego potomstwa.

Patrzę jak trawa rośnie, 2022, 73x70cm, haft na płótnie

Lwia paszcza, 2022, 130x100cm, olej na płótnie

Muchołówka, 2022, 130x100cm, olej na płótnie

Oni, 2022, 140x180cm, olej na płótnie

‘Oni’ czyli czyli ‘inni’, ‘obcy’. Ale słowo Oni odnosi się też do demonów z japońskiej mitologii i folkloru. Złych duchów znanych ze swoich bezwzględności, siania terroru, kojarzonych z chorobami, plagami i nieszczęściem.
Widzę więc Oni jako strachy siedzące w naszych głowach. Czasami o istotach lub ludziach, których nie znamy układamy historie, złe myśli, które nie mają przełożenia na rzeczywistość. Z reguły boimy się obcych. Zatem obcy stają się Oni. Wprowadzą chaos w nasze ‘poukładane’ życia. Stanowią potencjalne zagrożenie.

Punktami wyjściowymi do namalowania tego płótna były dwie myśli jakie towarzyszą mi od pewnego czasu. Zacznę może niechronologicznie – od drugiej bo ma przełożenie na formę pracy – jest nią kryzys uchodźczy jaki ma miejsce na granicy polsko-białoruskiej trwający od 2021 roku do dziś (a piszę te słowa w połowie maja 2022 roku). Pierwsza natomiast stanowi strach jaki odczuwa rodzic o własne dziecko, starając się zapewnić mu bezpieczeństwo: Czasy są niepewne. A co gdybyśmy to my musieli uciekać przed wojną? A co gdybyśmy to my byli postrzegani jako Oni?